Labirynt w "Ameryce" Franza Kafki

 

Autor: Franz Kafka | Źródło: Centro Primo Levi New York

Wstęp do dzieł Kafki:

Kto jest twarzą Pragi? Oczywiście Franz Kafka — Żyd piszący po niemiecku, którego prawie całe życie jest związane z przestrzenią praską. Kafka był osobą pełną sprzeczności i problemów. Nigdy nie czuł akceptacji ojca, jedynie jego wrogość, a obecna stolica Czech była dla niego tylko pułapką, z której nie mógł uciec. Niepewność, brak możliwości ucieczki i poczucie końca są popularnymi motywami jego twórczości, zwłaszcza poprzez użycie figury labiryntu. Franz Kafka "napisał" trzy powieści. Napisał w cudzysłowie, ponieważ żadnej z nich nie skończył. Mowa o Zamku, Procesie oraz Ameryce, która może też pojawiać się pod tytułem Zaginiony. Motyw labiryntu pojawia się w każdej z nich, chociaż w różnych odsłonach.

Ameryka

Chociaż tytuł może odwoływać do tak ogromnej przestrzeni, jaką jest Ameryka, większość powieści ma miejsce w zamkniętych, nieprzyjaznych przestrzeniach. Pierwszą z nich jest pokład statku, na którym główny bohater przypłynął do tytułowego kraju. Na początku powieści postać, będąc już na lądzie, zdaje sobie sprawę, że zapomniała swojego parasola. Z tego powodu Karl musiał wrócić na statek i go odszukać – zabłądził. Przejście, które znał, było zamknięte i zapukał „do pierwszych lepszych małych drzwi”. W ten sposób nawiązuje się rozmowa między nim a palaczem, który przypadkowo doprowadza go do wujka. Początkowo, zamiarem było poskarżenie się kapitanowi na swojego przełożonego Schubala, ale akurat wujek – senator Edward Jakob miał spotkanie z kapitanem. Można zauważyć, że labirynt w tej powieści jest inny od wcześniej wymienionych. Labirynt statku jest krótki, a Karl szybko znajduje pomoc, która faktycznie prowadzi do wyjścia. W tym przypadku umożliwia spotkanie z wujkiem, który pozwala chłopcu na naukę w obcym miejscu.

Problem pojawia się wtedy, kiedy Karl sprzeciwia się wujowi i decyduje pojechać w odwiedziny do wiejskiego domu jego przyjaciela, pana Pollundera. Okazuje się, że przestrzeń posiadłości nie jest już tak przyjazna. Bohater gubi się w korytarzach i pokojach, kiedy nie ma przewodnika – Klary lub służącego. Później, kiedy znajduje go służący i wyprowadza go do oświetlonego pomieszczenia, w którym jest Pollunder oraz pan Green, czyli inny przyjaciel wuja, zmuszony jest powrócić do ciemności, ponieważ znowu czegoś zapomniał. Tym razem był to kapelusz. Wraca więc do „labiryntu” i trafia do pokoju Klary, w którym spędza czas na grze na fortepianie, ale jest w nim za długo. Przychodzi do niego pan Green i przekazuje Karlowi wiadomość – nie może wrócić do wuja przez swój bunt. Od tej pory musi radzić sobie sam. W tej sytuacji labirynt (i kontekst wokół niego) sprowadza na bohatera nieszczęście. Aczkolwiek znów otrzymuje pomoc w jego pokonaniu.

Kolejną postacią, która pomaga Karlowi, jest Stara Kucharka. Najpierw zauważa go w tłumie gości na sali w hotelu Occidental. Później zaprowadza go do chłodni i daje mu możliwość wybrania czegokolwiek, co chce do jedzenia. Karl wybiera jedynie proste rzeczy, takie jak słoninę, chleb oraz piwo dla siebie i dwóch towarzyszy podróży – Robinsona i Delamarche’a. Poza jedzeniem kobieta oferuje mu nocleg, ale chłopiec odmawia. Po kłótni ze współpodróżnikami wraca do hotelu, spędza tam noc, a następnego dnia Stara Kucharka oferuje mu pracę chłopca od windy. W tym przypadku labirynt nie jest aż tak widoczny jak w innych przykładach, ale warto zwrócić uwagę, że pomoc kobiety wyciągnęła go z negatywnej sytuacji, w której sam by sobie nie poradził – wymienieni mężczyźni wykorzystywali go finansowo i wydawali mu rozkazy, jakby im służył, albo dla nich pracował.

Jak można zauważyć – labirynt w Ameryce pojawia się kilkukrotnie i za każdym razem przynosi inne skutki dla bohatera. Nie są one wyłącznie negatywne jak w przypadku innych powieści, na przykład spotkał wujka, znalazł pracę, ale nawet jeśli wyjście z niego kończy się złą wiadomością – dla Karla to jest zawsze otwarcie nowej drogi i nowych możliwości. Tutaj labirynt nie jest jednoznacznie zły jak w Procesie lub Zamku, a jedynie daje możliwość zmiany, a jej wynik zależy od głównego bohatera. Znalezienie się labiryncie jest inne dla każdego z bohaterów.  Józef K. do niego trafia wbrew swojej woli. Geometra K. trafia do wioski zamkowej, ponieważ do niej przyjechał.  To był jego wybór, żeby podjąć tę pracę.  Z kolei Karl znajduje się w przestrzeni labiryntu przypadkowo, ale często z własnej winy: zapomniał parasola, zbuntował się przeciwko wujowi, zgubił kapelusz, itp.

To, co odróżnia Karla od innych bohaterów kafkowskich, to inne podejście do labiryntu. Dorośli bohaterowie, Józef K, i geometra K., walczą z labiryntem, próbują być "cwaniakami". Z kolei Karl daje się mu "ponieść". Własnie to on wśród kafkowskich bohaterów jakkolwiek pozytywnie kończy. W każdej negatywnej sytuacji znajduje się osoba, która mu naprawdę pomaga, ale nie w sposób iluzoryczny jak to ma miejsce w Procesie lub Zamku. Poza tym, Ameryka kończy się z pewnym poczuciem nadziei – Karlowi udało się znaleźć miejsce, które daje mu możliwość stabilnej pracy, w której każdy jest potrzebny. Nawet on, bez dokumentów i doświadczenia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czeski a może Serbski? – opinia studentki Slawistyki

Jak uczyć się języka z przyjemnością i widzieć efekty?

Wystawa obrazów Jacka Malczewskiego w Gliwicach