Labirynt w "Zamku" Franza Kafki
Wstęp do dzieł Kafki:
Zamek
Na to rozporządzenie, o którym wspomniałem, odpowiedzieliśmy z podziękowaniem, ale zaznaczając, że żadnego geometry nie potrzebujemy. Ta odpowiedź jednak dotarła prawdopodobnie nie do zainteresowanego wydziału - nazwijmy go wydziałem A, ale omyłkowo do innego - do wydziału B.
Po czym stwierdza, że "zasadą pracy urzędu jest, że możliwości omyłek nie bierze się w rachubę". To w takim razie biurokracja i administracja zamkowa są bezbłędne, czy nie? K. w żaden sposób nie może zrozumieć działania zamku, chociaż dla innych postaci jest to po prostu norma i nikt nie widzi żadnych problemów w działaniu urzędów. Nikt się nie kłóci ani nie buntuje, a wszyscy to po prostu przyjmują. Tylko K. błądzi, próbując dostać pozwolenie na pobyt.
Nie ułatwiają tego relacje między członkami tej społeczności. Nie wie, dlaczego jego ukochana Frida zabrania mu widywania się z rodziną Barnabasa: Olgą oraz Amelią i dlaczego wszyscy się od nich izolują. Dowiaduje się później prawdy, ale za cenę związku z Fridą, która go opuszcza. Sytuację geometry można porównać do sytuacji imigranta, który zostaje wrzucony w społeczność zupełnie mu obcą kulturowo i jako „outsider” nie może się do niej w żaden sposób dostosować. Często źle rozumie wypowiedzi kierowane w jego stronę, np. te wypowiedziane przez oberżystkę, która niejednokrotnie próbuje nakierować go na poprawną interpretację swoich słów. [Tutaj odsyłam do fajnej analizy sytuacji K. we wsi od Jorge's Corner 😊].
K. nie potrafi znaleźć rozwiązania swojej sytuacji. Kiedy jednak dostaje taką możliwość, nie potrafi z niej skorzystać. Sekretarz Bürgel w nocnej rozmowie z geometrą przyznał, że na urzędników bardzo łatwo wpłynąć nocą, jednak K. jest zbyt zmęczony, żeby cokolwiek zrobić. Na końcu powieści, sytuacja głównego bohatera jest taka sama, jak na początku: jest sam, nie dostał pozwolenia i jest zagubiony – jak w labiryncie.
To, co bije z utworów Kafki to jedno – poczucie samotności. Geometra to kolejna postać, zaraz obok Józefa K., która nie daje sobie pomóc odpowiednim osobom, przy jednoczesnym miotaniu się między bezsensownymi punktami, które sobie obiera za cel. Tylko, że te cele są zawsze zgubne.

Bardzo ciekawa analiza!!!
OdpowiedzUsuńDziekuje pieknie <3
Usuń