Labirynt w "Procesie" Franza Kafki

Autor zdjęcia: HOerwin56
Źródło: Creazilla

Kto jest twarzą Pragi? Oczywiście Franz Kafka — Żyd piszący po niemiecku, którego prawie całe życie jest związane z przestrzenią praską. Kafka był osobą pełną sprzeczności i problemów. Nigdy nie czuł akceptacji ojca, jedynie jego wrogość, a obecna stolica Czech była dla niego tylko pułapką, z której nie mógł uciec. Niepewność, brak możliwości ucieczki i poczucie końca są popularnymi motywami jego twórczości, zwłaszcza poprzez użycie figury labiryntu. Franz Kafka "napisał" trzy powieści. Napisał w cudzysłowie, ponieważ żadnej z nich nie skończył. Mowa o Zamku, Procesie oraz Ameryce, która może też pojawiać się pod tytułem Zaginiony. Motyw labiryntu pojawia się w każdej z nich, chociaż w różnych odsłonach.

Chyba najbardziej znanym utworem Kafki w polskiej przestrzeni czytelniczej jest Proces. W tej powieści śledzimy losy Józefa K. — mężczyzny bez nazwiska, który podczas swoich 30. urodzin zostaje aresztowany. Tak właściwie nie wiadomo dlaczego. Nikt Józefowi nie jest w stanie tego wyjaśnić, nawet organizacja sądowa. Tutaj właśnie zaczyna się pierwsza odsłona labiryntu w Procesie. Sąd jako organizacja może zostać przyrównany do labiryntu, w którym gubi się główny bohater. Nikt nic nie wie, bohater próbuje dostać się do kogoś wyżej postawionego, do "Wysokich Sędziów", co sprowadza na niego klęskę. Każde jego działanie, próba polepszenia swojej sytuacji zbliża go do przegrania procesu i ostatecznej śmierci. Można się zastanawiać, czy to, co robił główny bohater, było jakkolwiek zasadne. Odrzucił usługi adwokata Hulda, wchodził w dziwne relacje z kobietami, kręcił się przy osobach, które były jakoś związane ze Sądem (np. przy malarzu sądowym), żeby tylko ostatecznie zginąć. Józefa K. charakteryzuje niekonwencjonalne podejście do sytuacji, w której się znajduje, ale czy jakiekolwiek inne działanie jest bardziej sensowne?

Przykładem innego zaangażowania w swoją sprawę jest kupiec Block, którego proces trwa już kilka lat. Poza adwokatem Huldem potajemnie korzysta z usług tak zwanych adwokatów pokątnych, których jakość działań jest o wiele niższa. Block próbuje być "cwaniakiem" w relacji ze Sądem, ale to również mu nie wychodzi. Jego proces ciągnie się i ciągnie, a końca nie widać. Stracił również swoją godność, ponieważ daje się poniżać Huldowi, kiedy przychodzi się czegoś dowiedzieć. W powieści pojawia się również inna możliwość — K. widzi w kancelarii ludzi, którzy czekają sami na jakąkolwiek informację. Każdy z nich siedzi tam godzinami, jak nie dniami, a i tak do niczego nie dochodzi...

Można zadać sobie pytanie: gdzie tutaj jest w takim razie wyjście? Nigdzie. Malarz Titorelli w rozmowie z K. stwierdza, że nigdy nie był świadkiem, żeby ktoś faktycznie wygrał proces. Słyszał jedynie, że w przeszłości coś takiego się zdarzało. Może to jedynie utwierdzać, że z tego labiryntu nie ma wyjścia, a sama próba ucieczki kończy się śmiercią.

Poza labiryntem metaforycznym sama przestrzeń sądowa nim jest. Można to już zauważyć, kiedy Józef stara się znaleźć salę sądową w pozornie zwykłym domu mieszkalnym. Nie dostał żadnej informacji, gdzie konkretnie odbędzie się rozprawa sądowa, więc wpadł na pomysł, że będzie pytał w każdym mieszkaniu o wymyślonego przez siebie stolarza Lanza, żeby mógł zajrzeć do środka, czy nie ma tam sądu. Ostatecznie zostaje zaproszony do środka jednego z ostatnich mieszkań w tym budynku. To nie jest jedyna sytuacja, w której przestrzeń jest dla K. labiryntem. Pracowania i mieszkanie malarza są bezpośrednio połączone z organizacją sądową — przy łóżku Titorelliego znajdują się drzwi, przez które w każdej chwili może przyjść Sędzia, który zajmuje się sprawą Józefa.

Należy zauważyć, że żadna z wymienionych przestrzeni, nawet kancelaria, nie są dla K. miejscami przyjaznymi. Główny bohater dusi się w tych miejscach i jest bliski utraty przytomności. Atmosfera powieści sprawia, że czytelnik również może czuć "zaduch" i "ciasnotę" tych miejsc i mrok opisanych przestrzeni.

Franz Kafka nie pozostawia nas z nadzieją. Pokazuje jedynie wrogość świata i ciążące nad bohaterem fatum, od którego nie można uciec, a każda próba kończy się wypełnieniem losu.

Komentarze

  1. bardzo interesujący tekst!!! czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie <3 Pojawią się również artykuły dotyczące innych powieści Kafki:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czeski a może Serbski? – opinia studentki Slawistyki

Jak uczyć się języka z przyjemnością i widzieć efekty?

Wystawa obrazów Jacka Malczewskiego w Gliwicach